Posts Tagged ‘ klasie biznes ’

Horror białej plamy

03/29/2011
By

klmPo długich poszukiwaniach pracy w końcu udało mi się załapać do gazety. Mimo, że jestem po dziennikarskich studiach, debiutem jest moje nowe zajęcie. Strach przed kompromitacją paraliżował mnie od pierwszego dnia. Szef odczytując chyba z mych oczu przerażenie pocieszył mnie, że najgorszą tremę ma się przy pisaniu pierwszego tekstu, a z każdym kolejnym będzie już tylko lepiej. W duchu zaczęłam się modlić o przyjazne mi tematy i żeby nie zabrakło mi też tego najważniejszego – weny twórczej.

No i stało się! Dostałam pierwsze zlecenie. Chyba całą wieczność siedziałam jak zamurowana w jednym miejscu i wpatrzona w białą plamę monitora zastanając się, jak ugryźć ten temat. Zadanie niby nie było trudne, ale i nie najłatwiejsze jak dla mnie. Otóż zostałam poproszona o napisanie artykułu na temat wakacji w Turcji. Rany Julek! Ja przecież nigdy nie opuściłam granic naszej ukochanej ojczyzny Polski, a teraz mam pisać o swoich wakacjach w egzotycznym kraju i doświadczeniach w podróży! Zupełnie nie wiem jak mam napisać na temat, o którym nie mam zielonego pojęcia!

Oczywiście nie mam, co liczyć na to, że gazeta wpadnie na pomysł wysłania mnie tam osobiście. W takiej sytuacji najprościej byłoby kupić bilet lotniczy KLM i polecieć samemu. Niestety brak czasu i funduszy nie pozwoli mi na zebranie na własnej skórze doświadczeń i potrzebnych materiałów. Na myśl o pełnej improwizacji, której muszę się poddać i widok tej białej przede mną plamy, dostałam drgawek.

Musiałam jednak wziąć się w garść. W końcu, od czego jest Internet! Przy tym zadaniu okazał się on dla mnie złotym środkiem. Jak gąbka chłonęłam z niego wiedzę. W wyobraźni przeniosłam się do ciepłego kraju odbywając podróż holenderskimi liniami lotniczymi KLM. Zapytacie, dlaczego akurat nimi, bo jako pierwsze obsługujące ten kraj wpadły mi w oko. Tak wiec odbyłam mentalny lot z Warszawy samolotem Boeingiem 737 do Istambułu. Lot miałam bardzo przyjemny i luksusowy, bo w najlepszej klasie biznes, gdzie siedziska foteli fantastycznie mnie wymasowały.

Poznany przez Internet Istambuł bardzo mnie zachwycił. Jak wygłodniały wilk pałaszowałam wiedzę na jego temat, zwiedzając najważniejsze miejsca stolicy Turcji, wśród nich meczety, kościoły, pałace, pomniki, muzea i klimatyczny kryty bazar. Ech… normalnie rozmarzyłam się. Nie wiedziałam nawet, kiedy biała plama zapełniła się moimi wrażeniami z wakacji w Istambule, z których mój szef był bardzo zadowolony.

X